poniedziałek, 25 stycznia 2016

Kolejny bazgrołak

"Ogień"

I choć w płomieniach
Spalam się co dzień
Wciąż na nowo
Ogień we mnie płonie

I nawet gdy go gaszę
Tą najczystszą wodą
Ze świętych źródeł
Od Boskiej Matki

W szkarłatnym ogniu płonę cała
W śpiewie Feniksa
Tym ostatnim najczystszym
Co życie stracił by powstać od nowa

Ja płonę

Porankiem ocieram popiół
Z oczu ciężkich
By nocą spłonąć 
W twych ramionach gorących

Ja płonę cała


czerwiec 2015




Kochani!

Postanowiłam podręczyć Was moim kolejnym bazgrołakiem. Ten jest dla mnie szczególny. Opisuje dokładnie to, co czuję, kiedy piszę, kiedy nie mogę pisać i kiedy myślę o pisaniu... Czy Was też spala od środka taki ogień? A, jeśli tak, to co nim jest? Jestem ciekawa Waszych odpowiedzi.


Idę płonąć, klawiatura już czeka,

Ania

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz