czwartek, 30 stycznia 2014

Nie dla mnie chorobowe! :)

Kochani,

od kilku dni jestem przeziębiona. Kicham tak głośno, że wcale nie zdziwiłabym się, gdyby po 22 do moich drzwi zapukali panowie w granatowych mundurkach oskarżając mnie o zakłócanie ciszy nocnej...

Ale! Nie dla mnie chorobowe, kiedy w głowie kłębi się od pomysłów. Dlatego mój dreszczowiec nabiera rumieńców :) Mam nadzieję, że trochę innych niż te, które wykwitły na moich policzkach z powodu podwyższonej temperatury ;)

Jestem strasznie szczęśliwa pisząc tę nową powieść. Całkowicie różni się od wszystkich książek, jakie do tej pory udało mu się spłodzić. Dodatkowo, jest pisana w zupełnie innym stylu, niż pozostałe. To jest właśnie niesamowite w tej pasji - że można się uczyć i rozwijać, a z każdym napisanym zdaniem jest się bliżej wyznaczonego przez siebie celu. Moim celem jest podzielić się z Wami książką, po którą sama chętnie bym sięgnęła będąc w księgarni lub bibliotece. Dlatego proszę, żebyście trzymali za mnie mocno kciuki! :)

Pozdrawiam Was miło, zza stosu zużytych chusteczek higienicznych ;)

2 komentarze: